Wymęczony awans Ruchu |
| 22.07.2010 |
| Aktualności » Puchary Europejskie |
Ruch Chorzów nie potrafił strzelić żadnej bramki drużynie Valetta FC i tylko zremisował z Maltańczykami 0:0. Dzięki lepszemu bilansowi w dwumeczu (remis 1:1 w pierwszym spotkaniu) awansował do III rundy eliminacji rozgrywek Ligi Europy.
Przed meczem z Valettą zawodnicy i trenerzy Ruchu zapowiadali, że będą chcieli postawić dzisiaj kropkę nad i, aby pewnie awansować do kolejnej rundy eliminacji Ligi Europy. Niestety "Niebiescy" głównie poprzez swoją kiepską postawę na boisku, zapewnili swoim kibicom zbliżone emocje do tych, jakie przeżywali fani Lecha Poznań we wczorajszym meczu eliminacji Ligi Mistrzów. Ich awans do ostatnich minut pojedynku nie był pewny, a bezbramkowy remis osiągnęli dzięki świetnej postawie stojącego dizisiaj między słupkami ich bramki Matko Perdijca.
W pierwszej połowie spotkania, mimo początkowej dominacji polskiej drużyny niewiele się działo. Najbliższi pokonania golkipera Valetty byli Sobiech, Olszar oraz Sadlok. W drugiej połowie przewaga należała już do gości. Maltańczycy grali zdecydowanie lepiej od podopiecznych Waldemara Fornalika i zwłaszcza pod koniec spotkania kilkukrotnie byli bliscy zdobycia gola. Świetnymi interwencjami popisywał się jednak wspomniany wcześniej Perdijc, który uratował swój zespół m.in. po groźnym strzale Briffy, oraz główce innego z zawodników Valetty.
Mecz ostatecznie zakończył się bezbramkowym remisem, który dał "Niebieskim" awans do III rundy eliminacji LE. W niej zmierzą się z dużo silniejszym niż Valetta, zespołem Austrii Wiedeń. Ich dzisiejsza postawa nie napawa jednak optymizmem przed potyczą z wiedeńczykami.
Po meczu powiedzieli:
Waldemar Fornalik (trener Ruchu): Najważniejszy był awans i awansowaliśmy. Można mieć wiele zastrzeżeń do naszej gry, ale przez większą część meczu kontrolowaliśmy to, co się działo na boisku. Momentami nie graliśmy pięknie, nie graliśmy składnie. Dopiero w końcówce doprowadziliśmy do nerwowych sytuacji, które były niepotrzebne. Trzeba było dłużej utrzymywać się przy piłce i nie byłoby tego problemu. Mówiłem przed sezonem, że nie jest łatwą sprawą przygotowywanie się do sezonu i granie w pucharach. Ktoś po trzech, czterech tygodniach przygotowań po meczu z Karagandą mówił, że Ruch wygrał, ale nie zachwycił. Trudno zachwycać po czterech tygodniach przygotowań. Formę buduje się trochę dłużej. Teraz może jesteśmy po kolejnych dwóch tygodniach przygotowań, ale w dalszym ciągu nie jest to nasza optymalna dyspozycja.
Jesmond Zerafa (trener Valletta FC): Przyjechaliśmy do Chorzowa z nieciekawym rezultatem, bo wynik 1:1 dawał pewną przewagę Ruchowi. Jestem bardzo szczęśliwy z tego, co pokazał mój zespół. Zagrał tutaj bardzo dobrze. Może nie za często atakował, ale jeśli już, to robił to z głową. Nie liczyła się ilość ataków, lecz jakość, a ta była wysoka. Jak każdy widział, w ostatniej minucie dwukrotnie mogliśmy przesądzić o wygranej. Szkoda, że nam się nie udało. Jestem bardzo zadowolony z gry moich piłkarzy.
***
Ruch Chorzów - Valetta FC 0:0
Sędziował: Adrea De Marco (Włochy)
Żółte kartki: Straka - Rocha
Ruch: Perdijić - Nykiel, Grodzicki, Sadlok, Jakubowski - Grzyb, Straka, Pulkowski, Janoszka (78' Bronowicki) - Sobiech (89' Malinowski), Olszar (60' Piech)
Valletta: Hogg - Borg, Caruana, Ramon (71' Bezzina), Briffa - Gius, Pace - Sammut (64' Falzon), Temille (80' Zammit), Rocha - Scerri
źródło: sportslaski.pl, ligapolska.info
| 22.05.2012 | Bogdan Magnowski prezesem Lechii |
| 22.05.2012 | Pierwszy sprawdzian do przodu |
| 21.05.2012 | Górnik się odwołuje |
| 21.05.2012 | Zagłębie zagra z AS Roma |
| 18.05.2012 | Pazdan piłkarzem Jagiellonii |
| 18.05.2012 | Grzyb odchodzi z Ruchu |
| 17.05.2012 | Korona w finansowych tarapatach |
| 17.05.2012 | Piłkarze Śląska zdyskwalifikowani |



