Trudna przeprawa Lecha |
| 25.10.2011 |
| Aktualności » Puchar Polski |

Dwa gole Artjoma Rudneva zdobyte w dogrywce dały Lechowi awans do ćwierćfinału PP (fot. Roger Gorączniak, CC-BY-3.0)
Lech Poznań potrzebował aż 120 minut, aby uporać się z pierwszoligową Polonią Bytom w meczu 1/8 finału Pucharu Polski, i awansować do kolejnej rundy tych rozgrywek.
Już w 15. minucie spotkania na boisku zapachniało sensacją. Wtedy to Jasmin Burić, po strzale Daniela Mąki z ostrego kąta, wypuścił piłkę wprost pod nogi nadbiegającego Paulisty, a ten nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce.
Lech zdołał wyrównać dopiero po przerwie. W 57. minucie Wojtkowiak, po podaniu Krivetsa, wbiegł z piłką w pole karne Polonii i strzałem pod poprzeczkę pokonał golkipera gospodarzy.
Mimo kolejnych ataków, Lech nie zdołał zdobyć kolejnych goli przed końcem podstawowego czasu i konieczna była dogrywka. W 100. minucie w polu karnym Wojtkowiaka faulował Paweł Alancewicz, który opuścił boisko z drugą żółtą kartką. Do jedenastki podszedł Artjom Rudniew i nie dał szans Jurajowi Balazowi.
Rudnev przypieczętował także awans Lecha. Łotysz w 108. minucie, po dobrym prostopadłym podaniu Murawskiego, wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem Polonii.
Po meczu powiedzieli:
Dariusz Fornalak (trener Polonii Bytom): Przed meczem niektórzy twierdzili, że w ogóle nie powinniśmy wychodzić na boisko. Tym czasem okazało się, że to był niespodziewanie zacięty mecz. To spotkanie, choć przegrane, wiele nam dało. Liczę, ze moi zawodnicy uwierzą w siebie. Pokazaliśmy, że przy odpowiedniej koncentracji w niektórych fragmentach potrafimy walczyć jak równy z równym z takim zespołem jak Lech Poznań. Nam zostaje liga i chciałbym, aby w tych rozgrywkach moja drużyna zaprezentowała się równie dojrzale jak dziś.
Jose Bakero (trener Lecha Poznań): Tak jak zawsze w rozgrywkach pucharowych gra z niżej notowanym przeciwnikiem jest podwójnie trudna. Trzeba by c bardzo skoncentrowanym w takich meczach, a nam tego już na początku zabrakło i musieliśmy odrabiać straty. Gospodarze od początku prezentowali się dobrze pod względem fizycznym. My zdołaliśmy w miarę szybko wyrównać w drugiej połowie i od tego momentu kontrolowaliśmy grę. Strzeliliśmy też drugiego gola, ale arbiter moim zdaniem niesłusznie go nie uznał. Swoją przewagę udokumentowaliśmy dopiero w dogrywce. Po czerwonej kartce i wykorzystanej rzucie karnym absolutnie dominowaliśmy. Cierpieliśmy w tym meczu, ale wygraliśmy i osiągnęliśmy swój cel.
***
Polonia Bytom - Lech Poznań 1:3 (1:0, 1:1, 1:2)
1:0 Paulista 15'
1:1 Wojtkowiak 57'
1:2 Rudnev 101'
1:3 Rudnev 108'
Sędziował: Marcin Borski (Warszawa)
Żółte kartki: Pokotyluk, Mąka, Alancewicz, Kulpaka, Świerczok - Injać, Henriquez, Ubiparip
Czerwona kartka: Alancewicz (Polonia)
Polonia: Kiełpin (46' Balaz) - Sinclair, Kulpaka, Killar, Chomiuk - Pokotyluk, Alancewicz, Vascak (87' Matusiak), Mąka, Paulista (69' Michalak) - Świerczok
Lech: Buric - Bruma (46' Wołąkiewicz), Kamiński, Wojtkowiak, Henriquez - Drygas (46' Stilić, 75' Ubiparip), Murawski, Injać, Krivets, Wilk - Rudnev.
źródło: LigaPolska.info, Lech Poznań
| 22.05.2012 | Bogdan Magnowski prezesem Lechii |
| 22.05.2012 | Pierwszy sprawdzian do przodu |
| 21.05.2012 | Górnik się odwołuje |
| 21.05.2012 | Zagłębie zagra z AS Roma |
| 18.05.2012 | Pazdan piłkarzem Jagiellonii |
| 18.05.2012 | Grzyb odchodzi z Ruchu |
| 17.05.2012 | Korona w finansowych tarapatach |
| 17.05.2012 | Piłkarze Śląska zdyskwalifikowani |



