Po spadku Odry Wodzisław do 1. Ligi, sytuacja finansowa klubu jest fatalna. Działacze chcąc opanować długi muszą rozwiązać kontrakty z najdroższymi piłkarzami.
- Chciałbym renegocjować kontrakty z zawodnikami obecnej kadry, ale skoro nie można się dogadać, to trzeba je rozwiązywać - wyjaśnia prezes Odry Wodzisław Dariusz Kozielski.
Klub nie ma zamiaru przedłużać wygasających w czerwcu kontraktów Adama Stachowiaka oraz Roberta Kłosa. Odejść mają także Adam Mójta, Bartłomiej Chwalibogowski, Marcin Kokoszka oraz Jacek Kowalczyk.
Po rozwiązaniu umowy z trenerem Marcinem Broszem najpoważniejszym kandydatem do objęcia zespołu jest Leszek Ojrzyński. Jego asystentem ma zostać Jarosław Skrobacz a za szkolenie bramkarzy ma nadal odpowiadać Piotr Czop.
Do kadry pierwszoligowca działacze chcieliby dołączyć piłkarzy wracających z wypożyczenia oraz z drużyny Młodej Ekstraklasy. Mówi się o Łukaszu Pielorzu, Janie Wosiu oraz Marcinie Malinowskim.
- Do tego wszystkiego dorzucam jeszcze jakieś cztery niespodzianki - zapewnia Kozielski. Czy jedną z nich okaże się symbol bytomskiej Polonii Jacek Trzeciak? - To świetny piłkarz, no i miałby do nas blisko - podkreśla szef klubu.
źródło: gazeta.pl
Czytaj także
Więcej aktualności »