Nieudana pogoń Jagiellonii |
| 29.07.2010 |
| Aktualności » Puchary Europejskie |

Kamil Grosicki (z prawej) kilkukrotnie próbował pokonać bramkarza Greków.
Debiutująca w europejskich pucharach Jagiellonia Białystok przegrała w III rundzie eliminacji Ligi Europy z Arisem Saloniki 1:2.
Jagiellonia, jako zdobywca Pucharu Polski, rozpoczęła przygodę z Ligą Europy od III rundy eliminacji. Los nie był łaskawy dla podopiecznych Michała Probierza, bowiem w historycznym debiucie w europejskich pucharach Jaga zmierzyła się z wymagającym Arisem Saloniki ze sławnym Hectorem Raulem Cuperem na trenerskiej ławce.
Debiutancka trema musiała sparaliżować gospodarzy na początku spotkania, gdyż po siedmiu minutach przegrywali oni już 2:0. Najpierw w 3. minucie, po stracie piłki w środku boiska przez Grzyba i kontrataku Greków, Lewczuk faulował w polu karnym Cesareca i sędzia Berntsen z Norwegii podyktował rzut karny. Jedenastkę technicznym strzałem na gola zamienił Calvo. Trzy minuty później po dośrodkowaniu piłki z prawego skrzydła i błędzie obrony białostocczan Calvo podwyższył prowadzenie gości.
Podopieczni Michała Probierza zszokowani takim początkiem mieli wyraźne problemy z konstruowaniem akcji ofensywnych i przedostaniem się na połowę rywala. W 23. minucie meczu trener Probierz dokonał zmiany Lewczuka na Hermesa a chwilę później gospodarze mogli się cieszyć z bramki kontaktowej. Ładną akcją po prawej stronie popisał się Grosicki. "Grosik" ograł Ronaldo i wyłożył piłkę Grzybowi, który z najbliższej odległości pokonał Sifakisa.
Po zdobyciu gola Jagiellonia ruszyła do bardziej zdecydowanych ataków, co groziło kontratakami drużyny gości. Po jednej z takich akcji na bramkę Sandomierskiego uderzał Calvo. Młody bramkarz odbił piłkę przed siebie a nieskutecznie dobijać próbował Cesarec.
Gospodarze próbowali wyrównać jeszcze w pierwszej części spotkania ale brakowało im skuteczności. W 32. minucie mocny strzał Frankowskiego z przed pola karnego padł łupem bramkarza Greków a w 44. minucie "Franek" nie zdążył do do mocnego dośrodkowania Grosicki.
W drugiej połowie Jagiellonia w dalszym ciągu dążyła do wyrównania. Szczególnie dobry moment w grze podopieczni Michała Probierza mieli między 55. a 70. minutą spotkania, kiedy całkowicie zdominowali piłkarzy Arisu. W tym czasie swoich szans szukali Kupisz i aż trzykrotnie Grosicki.
Przed najlepszą szansą na wyrównanie "Grosik" stanął w 89. minucie. Otrzymał wówczas w polu karnym świetne podanie od Hermesa ale jego strzał był bardzo niecelny.
Mimo niezłej gry Jagiellonii, Aris wywozi z Podlasia bardzo korzystny rezultat i podopiecznym Michała Probierza będzie niezwykle ciężko wywalczyć awans do następnej rundy.
***
Jagiellonia Białystok - Aris Saloniki 1:2 (1:2)
0:1 Calvo 3'
0:2 Calvo 7'
1:2 Grzyb 24'
Sędziował: Espen Berntsen (Norwegia)
Żółte kartki: Cesarek, Calvo, Neto
Jagiellonia: Sandomierski - Lewczuk (23' Hermes), Skerla, Cionek, Alexis - Kupisz, Grzyb, Kascelan, Lato (60' Burkhardt) - Grosicki, Frankowski (82' Makuszewski)
Aris: Sifakis - Neto, Lazaridis, Ronaldo, Michel - Nafti (79' Prittas), Vega, Calvo (64' Cesnauskis), Javito - Cesarek, Koke (70' Kaznaferis)
źródło: ligapolska.info
| 21.05.2012 | Górnik się odwołuje |
| 21.05.2012 | Zagłębie zagra z AS Roma |
| 18.05.2012 | Pazdan piłkarzem Jagiellonii |
| 18.05.2012 | Grzyb odchodzi z Ruchu |
| 17.05.2012 | Korona w finansowych tarapatach |
| 17.05.2012 | Piłkarze Śląska zdyskwalifikowani |
| 16.05.2012 | Modelski blisko Jagiellonii |
| 16.05.2012 | Zagłębie rozpocznie sezon z ujemnymi punktami |



