Mistrz poległ w Białymstoku |
| 29.08.2010 |
| Aktualności » T-Mobile Ekstraklasa |

Kamil Grosicki asystował przy pierwszej bramce dla "Jagi" i strzelił drugą
Lech Poznań przegrał w dzisiejszym meczu 4. kolejki Ekstraklasy z Jagiellonią w Białymstoku 0:2. Bramki dla Jagi zdobyli niezawodni Frankowski i Grosicki.
Mecz Jagiellonii z ekipą "Kolejorza" zapowiadał się jako jeden z najciekawszych pojedynków 4. kolejki Ekstraklasy. Jagiellonia w przypadku zwycięstwa miała szansę zrównać się w dorobku punktowym z dotychczasowym liderem tabeli - warszawską Polonią. Motywacją Lecha z kolei była chęć rewanżu za porażkę w meczu o Superpuchar Polski.
Pierwsza połowa pojedynku obfitowała w walkę w środku boiska i choć oba zespoły grały z dużym zaangażowaniem niewiele było sytuaucji które mogły przynieść efekt bramkowy. Spośród tych nielicznych najlepszą białostocczanie zmarnowali w 34. minucie, kiedy po szybko przeprowadzonym kontrataku Jarosław Lato dośrodkował z lewej strony boiska, a piłkę wślizgiem do bramki Burića skierować próbował Tomasz Kupisz. Zaszwankowała jednak skuteczność. Goście próbowali odpowiedzieć strzałami z dystansu, których autorami byli Peszko i Kikut, jednak również i oni nie potrafili trafić w światło bramki.
Przewaga "Jagi" w pierwszej połowie mogła zostać ukoronowana tuż przed przerwą. Wówczas po kolejnej kontrze sam na sam z golkiperem Lecha znalazł się rozgrywający dzisiaj świetne zawody Frankowski ale gola nie zdobył gdyż ... sędzia zakończył pierwszą część meczu.
Krótko po przerwie szkoleniowiec Jagiellonii wprowadził na boisko Kamila Grosickiego, co okazało się bardzo dobrym posunięciem. O ile jego gol zdobyty w 69. minucie nie został jeszcze uznany (spalony) to już 3 minuty później walnie przyczynił sie do objęcia prowadzenia przez gospodarzy. Zaliczył bowiem świetną asystę do niezawodnego Frankowskiego, który dopełnił formalności i uszczęśliwił kibiców zgromadzonych na stadionie w Białymstoku. Kilka minut później sytuacja Lecha zrobiła się jeszcze trudniejsza, albowiem czerwoną kartkę, za drugą żółtą obejrzała ostoja poznańskiej defensywy - Manuel Arboleda. Fakt ten przyczynił się do powstania kolejnych szans bramkowych zespołu Michała Probierza. Jedną z nich wykorzystał bohater meczu - Kamil Grosicki, który uderzeniem głową wykorzystał asystę Norambueny i ustalił wynik meczu na 2:0.
***
Jagiellonia Białystok - Lech Poznań 2:0 (0:0)
1:0 Frankowski 71'
2:0 Grosicki 87'
Sędziował: Szymon Marciniak (Płock)
Żółte kartki: Kascelan - Arboleda, Injac
Czerwona kartka: Arboleda (druga żółta)
Jagiellonia: Sandomierski - Kascelan (55' Grosicki), Skerla, Cionek, Norambuena Ruz - Kupisz, Hermes, Grzyb, Lato, Burkhardt (65' Kijanskas) - Frankowski (85' Gogol)
Lech: Burić - Kikut, Wojtkowiak, Arboleda, Henriquez - Peszko (85' Tshibamba), Injac, Bandrowski, Stilić (68' Wichniarek), Krivets (61' Kiełb) - Rudnevs
źródło: ligapolska.info
| 03.02.2012 | Lech gromi w Marbella Cup |
| 03.02.2012 | Mecz o Superpuchar pod znakiem zapytania |
| 03.02.2012 | Bramkarz Lechii w Udinese |
| 01.02.2012 | Polonia zainteresowana Boenischem |
| 01.02.2012 | Marciniak sędzią meczu międzynarodowego |
| 01.02.2012 | ŁKS z nowym trenerem i piłkarzem |
| 31.01.2012 | Transfer Borysiuka sfinalizowany |
| 31.01.2012 | Tarasiewicz odchodzi z ŁKS |



