
Chodzi o to, by drużyna odzyskała pewność siebie - mówi Bakero (fot. Mateusz Romian, ksppolonia.pl)
Praca piłkarza i trenera nie kończy się na boisku. Wszystko musi dziać się w ramach logiki i pewnego porządku. Do zadań piłkarz i trenera Polonii na pewno wlicza się dbanie o dobre imię klubu i reprezentowanie go na zewnątrz - powiedział hiszpański trener warszawskiej Polonii w wywiadzie udzielonym serwisowi ksppolonia.pl.
- Wrócił Pan do Polski po urlopie. Przedstawił Pan już prezesowi personalia piłkarzy zagranicznych, których widziałby Pan w drużynie?
- My trenerzy pracujemy odkąd wyjechałem. Piłkarze jadą na urlop, ale trener nigdy nie ma wakacji. Pracowałem z Tadeuszem (Fajferem - przyp.red.) i uznaliśmy, że należy dokonać zmian w drużynie. Niektórzy odeszli, a my teraz będziemy się starać żeby przyszli inni. Chciałbym, by w pierwszej kolejności byli to gracze z Polski, ponieważ są stąd i znają kraj. Oczywiście o graczach z zagranicy także myślimy, ale uważam, że na tym etapie powinniśmy koncentrować się głównie na tym, aby zapełnić luki w drużynie Polakami. Oczywiście prezes klubu będzie pierwszą osobą, która dowie się o moich decyzjach oraz zamierzeniach.
- W jednym z grudniowych wywiadów, powiedział Pan, że podczas urlopu w Hiszpanii, zastanowi się nad najbliższą rundą. Więc jaka to będzie runda?
- Na jesieni widzieliśmy drużynę, która przyzwyczaiła się do porażek. Tak więc trzeba się zająć mentalnością i stanem ducha drużyny. Trzeba ciężko pracować na boisku, ale równie dużej uwagi wymaga praca nad psychologią. Chodzi o to, by drużyna odzyskała pewność siebie – widzę na przykład, że niektórych piłkarzy stać na znacznie lepszą grę, niż taka, jaką pokazali w rundzie jesiennej.
- Jesteśmy już po pierwszych zajęciach z drużyną. Jak chłopcy się prezentują?
- Zaczęliśmy dobrze. Jednak ten pierwszy tydzień to głównie badania medyczne, przyglądanie się zawodnikom od strony fizycznej, przyzwyczajanie ich do treningu. Naprawdę ciężka praca zacznie się dopiero na obozie w Grodzisku.
- Jak będą wyglądać przygotowania do rundy wiosennej?
- Plan jest prosty. Pierwszy tydzień to adaptacja, potem praca fizyczna w Grodzisku, a następnie wyjazd do Hiszpanii, gdzie co dwa dni będziemy grali mecze.
- Trener Pala deklarował, że wzmocnił Młodą Polonię tak bardzo, że niektórzy zawodnicy jeszcze w tej rundzie zasilą pierwszą drużynę. Słyszał Pan o nowych zawodnikach z Młodej Polonii? Co Pan sądzi o słowach trenera Pali?
- Oczywiście, zmiany były. Oby ci młodzi chłopcy mogli wspiąć się jeszcze wyżej. Wydaje mi się, że zdążyłem udowodnić, że ja nie patrzę na wiek, tylko na jakość. Obyśmy w czasie rundy mogli z nich korzystać. Nie mam wątpliwości, że w Młodej Polonii pracuje się bardzo dobrze.
źródło: ksppolonia.pl
Czytaj także