Jagiellonia z Pucharem Polski |
| 22.05.2010 |
| Aktualności » Puchar Polski |

Gol Andriusa Skerli dał Jagiellonii zwycięstwo w finale Remes Pucharu Polski.
Jagiellonia Białystok pokonała w finale Remes Pucharu Polski Pogoń Szczecin 1:0 i pierwszy raz w historii klubu została triumfatorem tych rozgrywek.
Dla Pogoni Szczecin był to już trzeci finał Pucharu Polski w historii. Jagiellonia dopiero drugi raz stanęła przed szansą zdobycia trofeum ale to ona była faworytem spotkania. - Nie ma co ukrywać, że jesteśmy faworytem. Zrobimy wszystko, aby to spotkanie jak najszybciej rozstrzygnąć, by nie doprowadzić do dogrywki, czy też rzutów karnych - mówił przed meczem trener Jagi, Michał Probierz.
Podopieczni Probierza wzięli sobie do serca jego wskazówki i od pierwszych minut nacierali na bramkę rywala i łatwo stwarzali sytuacje bramkowe. Już w 2. minucie dynamiczną akcją na lewym skrzydle popisał się Grosicki ale jego strzał z przed pola karnego o centymetry minął słupek bramki Janukiewicza.
W kolejnych minutach Jaga nie zwalniała tempa i raz po raz stwarzała sobie sytuacje strzeleckie, które jednak nie kończyły się golem. W 4. minucie Janukiewicza próbował zaskoczyć Frankowski, w 11. minucie w polu karnym rywala główkował Skerla, w 24. po szybkiej akcji całej drużyny z 14 metrów strzelał Grosicki a w 25. minucie sytuacji sam na sam nie wykorzystał Frankowski.
W tym czasie Pogoń tylko raz realnie mogła zagrozić bramce bronionej przez Gikiewicza. W 12. minucie Bojarski otrzymał podanie za linię obrony ale na pograniczu pola karnego został sfaulowany przez Sidqy. Sędzia spotkania Robert Małek, nie podyktował jednak przewinienia obrońcy Jagi tylko... pokazał żółtą kartkę napastnikowi Portowców.
W ostatnich minutach podopieczni Probierza znów zaatakowali bardziej zdecydowanie ale defensywa Pogoni nie pozwalała piłkarzom z Białegostoku na wiele.
Druga połowa rozpoczęła się tak jak pierwsza - od ataków Jagiellonii. W 49. minucie Tomasz Frankowski wykonywał rzut rożny. Po jego dośrodkowaniu piłka trafiła na dwudziesty metr do Laty, który wstrzelił ją w pole karne a tam Skerla z najbliższej odległości pokonał bramkarza Pogoni.
W 53. minucie Jaga mogła rozstrzygnąć losy spotkania. Kolejnym rajdem popisał się Grosicki, ograł na lewym skrzydle Nowaka i wyłożył piłkę wbiegającemu Frankowskiemu. Strzał "łowcy bramek" został jednak zablokowany.
Ostatnie trzydzieści minut finału to już bezdyskusyjna przewaga zespołu z Białegostoku oraz... festiwal niewykorzystanych okazji bramkowych przez podopiecznych Michała Probierza. W 69. minucie groźnie z dystansu strzelał Burkhardt, minutę później bezpośrednio z rzutu wolnego uderzał Frankowski a w 75. minucie Janukiewicza z dwóch metrów nie potrafił pokonać Jezierski. Chwilę później ten sam piłkarz dostał dobre dogranie od Grosickiego ale minimalnie przestrzelił.
W ostatnich minutach dwukrotnie oko w oko z Janukiewiczem stanął Grosicki ale za każdym razem górą był golkiper szczecinian.
Jednobramkowe prowadzenie Jagiellonii utrzymało się do końca spotkania i białostocczanie zostali dwudziestym zdobywcą Pucharu Polski.
***
Pogoń Szczecin - Jagiellonia Białystok 0:1 (0:0)
0:1 Skerla 49'
Sędziował: Robert Małek (Zabrze)
Żółte kartki: Bojarski, Hrymowicz, Mandrysz, Rogalski - Alexis
Pogoń: Janukiewicz - Woźniak, Hrymowicz, Jarun, Nowak (60' Lebedyński) - Bojarski (68' Dziuba), Mandrysz (82' Wólkiewicz), Mysiak, Pietruszka, Rogalski - Moskalewicz
Jagiellonia: Gikiewicz - Lewczuk (Burkhardt 67'), Skerla, Sidqy (73' Jezierski), Alexis - Bruno, Hermes, Grzyb, Lato - Grosicki, Frankowski (81' Jarecki)
źródło: ligapolska.info
| 03.02.2012 | Lech gromi w Marbella Cup |
| 03.02.2012 | Mecz o Superpuchar pod znakiem zapytania |
| 03.02.2012 | Bramkarz Lechii w Udinese |
| 01.02.2012 | Polonia zainteresowana Boenischem |
| 01.02.2012 | Marciniak sędzią meczu międzynarodowego |
| 01.02.2012 | ŁKS z nowym trenerem i piłkarzem |
| 31.01.2012 | Transfer Borysiuka sfinalizowany |
| 31.01.2012 | Tarasiewicz odchodzi z ŁKS |



