Bordeaux wysoko wygrywa z Legią |
| 20.07.2010 |
| Aktualności » T-Mobile Ekstraklasa |

Maciej Skorża nie mógł być zadowolony z wyniku sparingu
Przebywający na zgrupowaniu we Francji piłkarze Legii rozegrali we wtorkowy wieczór sparingowy mecz z Girondins de Bordeaux na stadionie w La Rochelle. Mecz zakończył się wysokim zwycięstwem przedstawicieli "Ligue 1".
Już do przerwy francuski zespół prowadził dwoma bramkami. Pierwszą zdobył Plasil w 37. minucie, po szybkiej kontrze i podaniu Gourcuffa. Prowadzenie "Żyrondystów" podwyższył Wendel w 41. minucie. Dośrodkował on w pole karne z rzutu wolnego, a Antolović nie zdołał przeciąć lotu piłki i było 2:0.
Legioniści zdobyli kontaktowego gola cztery minuty po przerwie. Z rzutu rożnego dośrodkował Iwański, a Jędrzejczyk głową skierował piłkę do bramki strzeżonej przez Olimpę. Zespół Bordeaux jednak wyraźnie dominował w kolejnych minutach, czego skutkiem były dwie bramki autorstwa Cavenaghiego. W 56. minucie ten gracz dobił piłkę po strzale Gouffrana w poprzeczkę, a chwilę później ładnym strzałem z półwoleja ustalił wynik meczu.
Szkoleniowiec stołecznej drużyny, Maciej Skorża, po meczu komentował grę swoich podopiecznych: - Ulegliśmy drużynie zdecydowanie lepszej. W ubiegłym sezonie Bordeaux na własne życzenie przegrało mistrzostwo Francji, a wcześniej znakomicie prezentowało się w Lidze Mistrzów. Jednak smucą mnie tak wysokie rozmiary porażki. Oczywiście Francuzi mają znakomite indywidualności oraz są zgrani, jednak mam sporo uwag do gry defensywnej zespołu. Strata czterech goli nie wynika ze słabej postawy tylko czterech defensorów, ale wszystkich zawodników. Na początku chcieliśmy zaatakować, ale niektórzy zawodnicy chyba się przestraszyli. Po pierwszych dziesięciu minutach ułożyliśmy grę i byliśmy równorzędnym rywalem dla "Żyrondystów". To był najlepszy okres naszej gry. W końcówce pierwszej połowy straciliśmy dwa gole, po przerwie Bordeaux dołożyło kolejne dwa trafienia. Myślę, że w drugim tygodniu tego obozu zespół będzie prezentował się lepiej. Cieszę się, że pod względem fizycznym prezentujemy się prawie optymalnie. Obecnie szukamy możliwie najlepszego miejsca na boisku dla Ariela Cabrala. Jeszcze nie zakończyliśmy tych przetasowań. Taka porażka na pewno wpływa na druzynę, podobnie jak każde niepowodzenie.
***
Girondins de Bordeaux - Legia Warszawa 4:1 (2:0)
1:0 Plasil 37'
2:0 Wendel 42'
2:1 Jędrzejczyk 49'
3:1 Cavenaghi 56'
4:1 Cavenaghi 60'
Bordeaux: Olimpa - Ducasse (85' Lasne), Fernando (85' Saunier), Sane (46' Ciani), Marange - Plasil (75' Traore), Diarra (46' Chalme), Gourcuff (46' Jussie), Wendel (61' Sertic) - Gouffran (61' Saivet), Cavenaghi (75' Ayite)
Legia: Antolović - Jędrzejczyk (85' Żyro), Kneżević, Astiz (30' Komorowski), Wawrzyniak - Manu, Borysiuk (77' Radović), Vrdoljak (77' Giza), Iwański (65' Rybus), Cabral (77' Szałachowski) - Mezenga (65' Dong)
źródło: legia.com, 90minut.pl
| 17.05.2012 | Korona w finansowych tarapatach |
| 17.05.2012 | Piłkarze Śląska zdyskwalifikowani |
| 16.05.2012 | Modelski blisko Jagiellonii |
| 16.05.2012 | Zagłębie rozpocznie sezon z ujemnymi punktami |
| 15.05.2012 | Bruno rozwiązał kontrakt z Polonią |
| 15.05.2012 | Novo, Blanco i Hubnik odchodzą z Legii |
| 14.05.2012 | Korona testuje obcokrajowców |
| 13.05.2012 | Fojut nie przejdzie do Celticu |



