Home / Ekstraklasa / Pacjent: Lech Poznań. Diagnoza: brak chęci
Pacjent: Lech Poznań. Diagnoza: brak chęci
Gajos Maciej – Jagiellonia Białystok, fot. x-news/ ligapolska.info

Pacjent: Lech Poznań. Diagnoza: brak chęci

Po czwartkowym meczu Ligi Europejskiej, przyszło mi do głowy dziwne porównanie, Lecha do… starego kundelka, zaczynającego ślepnąć. Kundelka, który ma problemy z chodzeniem, nie włada w pełni tylnymi łapkami, a mimo to, staje do walki ze sforą wygłodniałych, młodych i silnych wilków.

Jedyne słowa, które słyszy od swojego Pana to „siedź cicho! Wilki sobie pójdą, a my będziemy trwać dalej”, lecz nie. Kundelek z całych sił podrywa się do walki o honor. Choćby miał paść, ma w nosie okrzyki właściciela, idzie walczyć i nie ma zamiaru się poddać, mimo że wszyscy z niego szydzą.

Taką samą walkę widziałem w czwartek. Lech z napastnikiem bez formy, bez zgrania, bez dokładności, stanął naprzeciw wyszkolonych technicznie Portugalczyków. Może Belenenses nie było tym przysłowiowym „wilkiem”, to w kolejnych meczach nie będzie tak łatwo, a Lech pokazał, że mimo przeciwności, zostawia na boisku kawał serca. Kapitan poznaniaków stwierdził, że coś ruszyło się w ich grze. Istotnie, świetne stwierdzenie! A wiecie co się ruszyło? Oni, piłkarze. Zaczęli walczyć. Od pierwszej kolejki, Lech chorował na tę samą chorobę, co reprezentacja Polski przed Adamem Nawałką. Diagnoza? Brak chęci i walki. W czwartek zobaczyłem jednak zespół, zdeterminowany.

Czwartkowe spotkanie jest już historią, przed lechitami kolejna konfrontacja. W niedzielę podopieczni Macieja Skorży zmierzą się z Jagiellonią Białystok. Mecz ten na pewno będzie ciekawy. Zmierzą się ze sobą: zespół pragnący zwycięstw, czekający na bramkę w Ekstraklasie, z zespołem, który przegrał ostatnio rywalizację ze Śląskiem Wrocław. Lech pod koniec czwartkowego spotkania, pokazał się z dobrej strony. Mimo to, ciężko przewidzieć, co się stanie w niedzielę. Jagiellonia w lidze spisuje się dużo lepiej od Lecha, świadczy o tym fakt, że po ośmiu meczach, zajmuje dziesiąte miejsce w lidze, z dorobkiem 11 punktów, a poznaniacy zamykają tabelę (16 miejsce) z czterema punktami. Zawodnicy Probierza mają też bardzo wyrównany bilans bramkowy (11 zdobytych i 12 straconych) w przypadku lechitów jest ‚nieco’ gorzej – pięć bramek zdobytych i aż 12 straconych.

W bezpośrednich konfrontacjach (weźmy pod uwagę siedem ostatnich meczów), po trzy razy wygrywała Jagiellonia i Lech, a tylko raz padł remis – w Poznaniu. Niedzielny mecz odbędzie się w Białymstoku. Jaga grając u siebie z Lechem trzy razy, dwa razy wygrała i raz poległa, a było to w 2013 roku, gdzie jedyną bramkę zdobył Gergo Lovrencsics. Kolejne spotkania kończyły się zwycięstwami Jagiellonii 2:0 i 1:0. Podopieczni trenera Probierza są w tym spotkaniu faworytem, jednak co z tego wyjdzie, czas pokaże.

About Michał Bednarek

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*


+ jeden = 10

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Scroll To Top