Home / Aktualności / Okiem Kibica: Legia uzależniona od Serbów cz. II
Okiem Kibica: Legia uzależniona od Serbów cz. II

Okiem Kibica: Legia uzależniona od Serbów cz. II

Legia Warszawa od dawna korzysta regularnie z kupowania Serbów do swojego składu. Co dziwniejsze to właśnie oni dają stołecznej drużynie tytuł mistrza Polski. Ostatni raz, kiedy „Wojskowi” zostali najlepszą drużyną polskiej ligi, bez Serba w składzie miało miejsce aż 15 lat temu, bo w 1995 roku.

Nemanja Nikolić w lecie tego roku przyszedł na Łazienkowską i zaczyna taką samą karierę jak jego rodacy: Aleksandar Vuković, Stanko Svitlica, Danijel Ljuboja czy sprzedany w styczniu Miroslav Radović. Każdy z zawodników był kluczową postacią na boisku, ale każdy miał zupełnie inny charakter, mentalność, jednych było widać bardziej, innych mniej.

Stanko Svitlica nie próbował się uczyć polskiego, ciężko było się z nim dogadać w naszym języku, bo niewiele rozumiał. Dużo się uśmiechał, choć praktycznie ciągle na wszystko narzekał. Starał się unikać dziennikarzy i niechętnie udzielał wywiadów. Początki miał trudne, często zawodził i zarzucano trenerowi, że Dragomir Okuka kupił go po znajomościach i ze względu, że to jego rodak.

Svitlica był wolnym zawodnikiem, brakowało mu szybkości, nie błyszczał też techniką, ale kupił sobie niemalże wszystkich kibiców jednym faktem. Umiał zdobywać gole, w sezonie 2002/2003 strzelił ich w polskiej lidze aż 24 i do tej pory żaden z jego rodaków nie był w stanie pobić tego wyniku. W pewnym momencie wszystkie trybuny skandowały jego imię i nazwisko, „Svitlica, kocha Cię cała stolica” i zapewniali go, że może się czuć tutaj jak u siebie w domu. Tym samym odpłacał się zawodnik, w każdym wywiadzie podkreślał, jaki to jest szczęśliwy tutaj, że kocha klub, miasto i kibiców.

Jednak w 2004 roku został sprzedany do Hannoveru 96, władze „Wojskowych” miały dosyć wybryków Serba, choć wiele razy przymykali oko. Nie mogli odsunąć go od składu, aby kibice się nie buntowali, ale w pewnym momencie przelała się już czara goryczy. W 2002 roku snajper samowolnie przedłużył sobie urlop, tłumaczył to, że ma problemy z paszportem, ale wszyscy wiedzieli, że jest na liście kilku klubów z ligi włoskiej. Z transferu do Serie A nic ostatecznie nie wyszło, ale Serb musiał później zapłacić 20 tysięcy złotych kary.

About Michał Nowacki

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*


3 − = dwa

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Scroll To Top