Home / Aktualności / Okiem Kibica: Darmowe transfery Legii
Okiem Kibica: Darmowe transfery Legii
Saganowski Marek - Legia Warszawa, fot. M.Kostrzewa - legia.com

Okiem Kibica: Darmowe transfery Legii

Legia Warszawa pokazała już, że potrafi dokonywać rewelacyjnych transferów, na które nie musi wydawać pieniędzy. Skauci stołecznego klubu w letnim okienku transferowym wyparzyli Nemanję Nikolicia, który już w trzech meczach ligowych zdobył pięć goli i jutro z Wisłą Kraków będzie mógł powiększyć swój wynik. Jeżeli będzie Serb skuteczny przez dłuższą część sezonu to ma wielkie szanse zostać Królem Strzelców polskiej ligi i sprawić, że mistrzostwo Polski wróci do stolicy.

Danijel Ljuboja

Jeden z pierwszych zawodników, którzy na Łazienkowską przyszli za darmo i pokazał, że jest idealnym wzmocnieniem był Danijel Ljuboja. Maciej Skorża, jako ówczesny trener, miał okazję przekonać się jak skutecznym snajperem jest Serb. Zdobywał wiele bramek, wypracowywał kolegom sytuacje, aby to oni się wpisali na listę strzelców, umiał też popisać się niekonwencjonalnym zagraniem.

Łukasz Broź

Obrońca rozstał się z Widzewem Łódź i mógł sobie szukać nowego pracodawcy. Bardzo szybko po niego zgłosiła się Legia Warszawa, zaś piłkarz walczył na prawej flance z Bartoszem Bereszyńskim. Po długim okresie okazało się, że to 28-latek jest bardziej ceniony u Henninga Berga i to jemu częściej Norweg daje grać. W dodatku dobre występy zaowocowały powołaniem do kadry narodowej, w której jednak nie jest tak ważnym piłkarzem, jak w szeregach „Wojskowych”.

Tomasz Brzyski

Transfer na linii dwóch ekip z Warszawy wzbudzał wiele kontrowersji, ale Polonia oddała go za darmo. Przyszedł na Łazienkowską jako rezerwowy za Jakuba Wawrzyniaka, ale szybko udowodnił, że jest lepszym zawodnikiem i na dobre zagościł na lewej obronie. W dodatku często włącza się w akcje ofensywne zespoły, niczym Patrice Evra za najlepszych lat w Manchesterze United. Z Dominikiem Furmanem na przemian bije rzuty wolne, świetnie się czuje też jako lewy pomocnik.

Tomasz Jodłowiec

Do Warszawy przyszedł ze Śląska Wrocław, ale z Tomkiem Brzyskim zna się jeszcze ze wspólnych występów w Polonii Warszawa. Od początku stał się defensywnym pomocnikiem, bez którego gra Legii wygląda znacznie gorzej. Ostatnio także Adam Nawałka zaczął stawiać na niego w kadrze Polski, chociaż tam ma większą konkurencję i musi zdawać sobie sprawę, że w każdej chwili może być rezerwowym.

Marek Saganowski

Po rozstaniu się z ŁKS-em Łódź nie musiał czekać długo na oferty z innych klubów, Legia natychmiast się po niego zgłosiła, choć eksperci mówili, że jest za stary na występy w Ekstraklasie. „Sagan” pokazał jak bardzo się mylili skreślając go, przebił się do wyjściowego składu, świetnie współpracował z Ljuboją i także notował wiele trafień dla „Wojskowych”. Waldemar Fornalik chciał mu dać nawet szansę gry w reprezentacji, ale problemy z sercem sprawiły, że nie zagrał z Anglią.

Michał Żewłakow

Po rocznym pobycie w Ankaragücü Ankara zdecydował się wrócić do Polski, w sezonie 2011/2012 został stoperem Legii Warszawa. Stał się czołową postacią bloku defensywnego stołecznego klubu i wygrał z nim Puchar Polski. W drugim roku miał więcej wpadek, słabszą formę, ale udało się trofeum obronić i sięgnąć po mistrzostwo Polski, którego 102-krotny reprezentant nie miał w swoim dorobku.

Dušan Kuciak

Golkiper na Łazienkowską zameldował się w 2011 roku, FIFA uznała, że nie ma on obowiązującego kontraktu z rumuńskim Vaslui i bez przeszkód związał się z Legią Warszawa. Jan Urban dał mu szansę gry w rewanżowym meczu ze Spartakiem Moskwa w ramach eliminacji do Ligi Europy. Swoim występem zapewnił sobie stałe miejsce w bramce „Wojskowych”, chociaż czasem przytrafiały mu się błędy, to na pewno jest niezastąpionym bramkarzem warszawskiej Legii.

Iñaki Astiz

Przez osiem lat grał na środku obrony, Legia miała solidnego stopera. Latem zawodnik odszedł do APOEL-u Nikozja, z którą walczy o awans do Ligi Mistrzów i także jest graczem podstawowego składu. To pokazuje tylko, że wychowanek rezerw Osasuny Pampeluna nie przypadkowo zrobił karierę w Warszawie.

Moussa Ouattara

Zajmujący się wówczas skautingiem Marek Jóźwiak zauważył obrońcę w czasie turnieju dla piłkarzy, którzy nie są związani umową z żadnym klubem. Moussa Ouattara szukał sobie dopiero pracodawcy i okazało się, że będzie nim Legia Warszawa. Na dodatek tworzył udany duet z Dicksonem Choto i obaj walnie przyczynili się do mistrzostwa Polski w sezonie 2005/2006. Po roku jednak zawodnik odszedł do niemieckiego FC Kaiserslautern.

About Michał Nowacki

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*


− trzy = 0

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Scroll To Top